Psia love story

Express Ilustrowany W dniu 7 stycznia 2010, w łódzkim "Expresie Ilustrowanym" ukazał się poniższy artykuł.

Gdy strażnicy miejscy dostali wezwanie do potrąconego psa, nie przypuszczali, że na miejscu zdarzenia znajdą całą czworonożną rodzinę. Na ul. Kolumny leżał ranny malamut, a przy nim czuwała sunia tej samej rasy i szczenię.

Psia love story

Młodszy psiak uciekł na widok zbliżających się ludzi. Suka natomiast została i gdy strażnicy zabrali jej poturbowanego partnera do auta - wskoczyła za nim.

- Jeszcze nigdy nie widziałam tak wielkiej miłości psa do psa - mówi Bogumiła Skowrońska, dyrektor łódzkiego schroniska dla zwierząt.
- Zazwyczaj czworonogi trzeba siłą ciągnąć do naszej placówki.Kiedy zbadano rannego malamuta, okazało się, że ma złamane obie przednie łapy.

- Będzie unieruchomiony co najmniej przez miesiąc - mówi Paweł Sieradzki, lek. weterynarii, który go operował.
- Przez ten czas będzie musiał leżeć. Przyda mu się czuła opieka partnerki.

Suczka została zamknięta w boksie w ogrzewanym pawilonie. Już niebawem trafi do niej jej ukochany.
- Ma tu ciepło i przytulnie. Pomimo tego widać, że strasznie tęskni za swoim "mężem" - mówi Bogumiła Skowrońska.

- Często wyprowadzamy ją na spacery, żeby ją pocieszyć. Boi się jednak innych psów. Jest bardzo markotna. Jak twierdzi weterynarz, zwierzęta wyglądają na zadbane. Prawdopodobnie uciekły z czyjejś posesji i teraz czekają, aż je ktoś odbierze.

Psia love story

(? fot. Jakub Pokora)
lodzkie.naszemiasto.pl


Nietypowy pacjent na badaniu rtg DSC02130 Pacjenci Pacjenci Nasza ekipa Nina Mentlak - Tomczyk Nasza ekipa Nietypowy pacjent na badaniu rtg DSCN1904 W chorobie zgodnie razem
Odsłon : 300221
Odwiedza nas teraz 20 gości